UPARTY I TWARDY

Nie zrażałem się ani tym, że właściwie w rodzin­nych stronach nie było żadnych szans, bym mógł zo­stać kolarzem, ani tym, że będąc w wojsku przez pół roku nie jeździłem w ogóle na rowerze. Zastanawiałem się wielokrotnie, co właściwie pchało mnie do tej dyscypliny, sportu, dlaczego zaraziłem się- kolar­stwem, choć przez kilka lat było ono dla mnie-zni- . kającym na horyzdncie piinktem? Uparty i twardy byłem zawsze, ale żeby aż do tego stopnia? Tak jak kiedyś , w szkole powiedziałem, że będę ko­larzem, tak później w.wojsku postanowiłem, że będę startował.w Wyścigu’Pokoju. Założyłem się nawet a to z jednym z kolegów, bo dosyć-już miałem ciągłych pytań, po co jeżdżę,- po co trenuję,-kiedy i tak nic z. tego.nie będzie. Nie zrażałem się niczym i gdy już mogłem trenować, gdy pokonywałem .’kilometr  w czasie minuty i osiemnastu sekund, wiedziałem, że \ coś z tego będzie, czułem, że te wszystkie przejeżdżane kilometry nie mogą pójść na marne.

Witaj na moim serwisie o edukacji! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych informacji z rożnych dziedzin wiedzy. Jeśli lubisz strony o tematyce popularnonaukowej to bardzo dobrze trafiłeś! Mam nadzieję, że zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)